"Ruszam na trening! Dla mnie ta wiosna była strasznie długa i już nie mogę się doczekać powrotu do pracy."
Justyna Kowalczyk 12.05.2010
Następne zawody
Szukaj w serwisie
Aktualności
Nie ma mocnych na Kowalczyk
Do dzisiejszego etapu Kowalczyk ruszała jako druga ze stratą 31,4 sekundy do Słowenki. Tak duża różnica była spowodowana sobotnim upadkiem na trasie. Przez sześć kilometrów trasa przebiegała po płaskim terenie, toteż Polka wiele nie odrobiła – wciąż była 25-26 sekund za Majdić. Prawdziwe schody rozpoczęły się później, kiedy biegaczki zaczęły się wspinać pod Alpe Cermis. 3-kilometrowy podbieg o różnicy wysokości ponad 400 metrów zdecydować miał o tym, kto zwycięży w prestiżowym Tour de Ski. Kowalczyk ruszyła do przodu i już po 500 metrach traciła tylko 18,8 sekund do Słowenki. A kiedy już złapała kontakt wzrokowy z Majdić, nie odpuściła. Na 7,4 km była za jej plecami, a chwilę później na bardzo stromym podejściu rozpoczęła finałowy atak. Majdić nie była w stanie zareagować. Biegaczki coraz bardziej oddalały się od siebie i ostatecznie Kowalczyk wbiegła (choć może lepszym zwrotem byłoby: doczłapała po morderczej walce) na metę niezagrożona, z przewagą 19,2 sekund nad Petrą Majdić. Trzecia była Włoszka Adrianna Follis, która straciła minutę i 12 sekund do zwyciężczyni.
Justyna Kowalczyk wygrała prestiżowy Tour de Ski po raz pierwszy w karierze. Oprócz 150 tysięcy franków szwajcarskich zainkasowała też 400 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.
Najnowsze aktualności:
- 08-09-2010 - Zapraszamy na Puchar Polski na nartorolkach
- 07-09-2010 - Wyniki Pucharu Karkonoszy - drugiej edycji Pucharu Polski
- 03-09-2010 - Puchar Lubelszczyzny zainaugurował sezon w nartorolkach
- 06-08-2010 - Justyna Kowalczyk ma nowego sponsora
- 05-08-2010 - Sylwia Jaśkowiec wraca do zdrowia po operacji
Komentarze użytkowników:
Podwójne gratulacje dla Justyny Kowalczyk. Pierwsze za plebiscyt na najlepszego Sportowca 2009 roku. Drugie za wygranie Tour se Ski. PS Aleksander, gratuluję wyniku zawodniczki, ale głównie podjętej decyzji, którą usłyszałem od Ciebie w Niedzieli Sportowej (koniec biegania w Tour de Ski). Zgadzam się całkowicie z Tobą i popieram. Justyna wygrała tą imprezę i w glorii należy zamknąć te mordercze zawody. Masz diament i pozostaje Ci jeszcze doszlifować przez technikę do brylantu. Na odległość mogę Ci tylko zasugerować, że zjady możesz poprawić na stoku przejeżdzając slalom gigant na biegówkach. (stok musi być miękki! - inaczej można się poobijać). Co do techniki klasycznej, to Justyna była bardzo chwalona przez Józefa Łuszczka. Ale powiem tylko -głowa do góry ( a nie patrzenie na swoje pięty)i będzie dobrze. Moje uwagi co do techniki łyżwowej mogę przekazać na twój e: mail. Kontakt przez PZN. Aleksander, tak trzymaj
Twój komentarz:
wstecz


