Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Wrzesień 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Walny Sprawozdawczo-Statutowy Zjazd PZN 2011

Szukaj w serwisie

PZN  »  Kombinacja  »  Aktualności

Aktualności

Andrzej Zarycki Andrzej Zarycki


Zaryckiego recepta na złoto

22-12-2010
Mistrzem Polski w kombinacji norweskiej na normalnej skoczni został Andrzej Zarycki. 21-latek z Białego Dunajca w ciągu tygodnia przeszedł długą drogę - od klęski w Pucharze Świata w Ramsau do złota mistrzostw Polski po dobrych skokach i doskonałym biegu.  - Recepta na złoto? Trochę szczęścia, dobry wiatr i szczypta treningu - śmieje się Zarycki.

Andrzej Zarycki mimo największego sukcesu w karierze jest trochę wybredny. - Bywały lepsze biegi - śmieje się Polak. Na szczęście zaraz dodaje z zadowoleniem: "ale za to tutaj osiągnąłem najlepszy wynik". 21-latek stawał już wcześniej na podium mistrzostw Polski, ale nigdy nie zdobył złota. - Pięć lat temu byłem wicemistrzem Polski, dwa lata temu zdobyłem brąz i srebro. Jakiś dorobek zatem mam. Od tamtej pory nastąpiły chude lata, aż do dziś - opowiada.

 - Recepta na złoto? Trochę szczęścia, dobry wiatr i szczypta treningu - śmieje się Zarycki.

Przez prawie cały wyścig Andrzej był na drugim miejscu. Dopiero na przedostatnim podbiegu wyprzedził Tomasza Pochwałę, który zasłabł. - Gdyby nie pech Tomka, to złota by nie było. Każdy medal byłby dobry, ale złoto to podwójna radość - cieszy się zwycięzca.

Podczas biegu Zarycki był przywódcą grupy pościgowej za Tomaszem Pochwałą, składającej się z młodszych od niego zawodników. Cały czas musiał nadawać tempo. - Starość nie radość. Wykolegowali mnie młodsi i trzeba było pociągnąć samemu. Może dzięki temu czegoś się nauczą. Jak będą silniejsi, to sami pociągną - żartuje Andrzej.

Na starcie zawodów stanęła także grupa Rosjan. Wydawało się, że mogą zagrozić Polakom, ale tak się nie stało. - Po wynikach Pucharu Zimy myślałem, że Rosjanie więcej dziś pociągną. A jednak okazało się, że nie są tacy mocni - komentował Zarycki.

Z reguły Andrzejowi znacznie lepiej wychodzi bieg niż skoki. Dziś było jednak dobrze na obu frontach. - Dziś na zawodach wyszły mi oba skoki. A jeszcze na wczorajszym treningu wyglądało to katastrofalnie. Teraz myślę tylko o tym, by poprawić moje skoki, wtedy będzie dobrze. Bo biegowo już się rozkręcam - mówi Polak.

Czy mistrz Polski wystąpi w następnych Pucharach Świata? To się dopiero okaże. Tydzień temu w Ramsau było beznadziejnie, ale po szczerej rozmowie z trenerem Andrzej postanowił dawać z siebie jeszcze więcej. - Byłem w Ramsau i wiemy, jak się to skończyło. Po zawodach poważnie porozmawialiśmy z trenerem. Powiedział mi, co o tym myśli. Ja to przemyślałem i zastosuję. Trzeba się wziąć do roboty i poprawić formę - tłumaczy świeżo upieczony złoty medalista.
Źródło: Alicja Kosman / PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.