Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Październik 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02 03 04 05 06
07 08 09 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

PZN i Scanmed organizatorem zebrania naukowego "Sport i ortopedia"

Szukaj w serwisie

PZN  »  Kombinacja  »  Aktualności

Aktualności

Życiowy wynik Kupczaka! Polak na podium w Klingenthal

28-08-2019
To były znakomite zawody FIS Grand Prix w kombinacji norweskiej w wykonaniu Szczepana Kupczaka. Nasz reprezentant osiągnął życiowy wynik w Klingenthal i po raz pierwszy w karierze stanął na podium w zawodach tej rangi. Podopieczny Tomasza Pochwały trzecie miejsce wywalczył ex aequo z Japończykiem Ryotu Yamamoto. Najlepszy tego wieczoru okazał się Austriak Franz-Josef Rehrl, natomiast na drugim stopniu podium stanął kolejny z japońskich dwuboistów - Akito Watabe.

Biegiem na dystansie 10 km ze startu wspólnego kombinatorzy norwescy rozpoczęli rywalizację w zawodach FIS Grand Prix w Klingenthal. Najszybciej ten dystans pokonał reprezentant gospodarzy Fabian Riessle. Dobre wyniki na trasie biegu osiągnęli biało-czerwoni. Na półmetku rywalizacji 14. miejsce zajmował Adam Cieślar, który do lidera tracił niespełna cztery punkty. Bardzo dobry czas uzyskał także Szczepan Kupczak, który zanotował 21. wynik. Fabian Riessle miał przewagę nad Polakiem tylko 5,2 punktu.

Szczepan Kupczak udowodnił tego wieczoru, że na skoczni radzi sobie bardzo dobrze i w pięknym stylu wylądował na 138 metrze. Podopieczny Tomasza Pochwały przez dłuższą chwilę był liderem zawodów i rywalizację w Klingenthal ukończył ostatecznie na trzecim miejscu. Polak zanotował spory awans z 21. na trzecią pozycję i tym samym osiągnął najlepszy w karierze rezultat. Do dzisiaj najlepszym wynikiem Kupczaka w zawodach FIS Grand Prix było 12. miejsce, które Polak przed rokiem wywalczył w Oberstdorfie. - To był niesamowity dla mnie dzień i chciałbym go jeszcze powtórzyć. Jestem zadowolony z tej pracy, którą dzisiaj wykonałem i nawet jeśli zająłbym czwarte miejsce, to bardzo bym się cieszył. Jednak zdecydowanie lepiej było stać tam na podium razem z najlepszymi - przyznaje szczęśliwy Szczepan Kupczak. - Może trochę i byłem zaskoczony moim dobrym wynikiem podczas biegu, ale po prostu starałem się pobiec mądrze i cały czas pilnować techniki. Dużo zyskałem na tym, że biegłem w grupie i mogłem oszczędzić sporo sił - dodaje trzeci w Klingenthal Kupczak. - Nie myślałem o podium po biegu i nie kalkulowałem, ale byłem pewien, że jestem w stanie sporo odrobić w skoku. Nie sądziłem, że wystarczy to na podium, ponieważ po mnie startowali bardzo dobrzy zawodnicy jak bracia Watabe czy Franz Josef Rehrl - zaznacza reprezentant Polski. - Nie zaobserwowałem u siebie jakiegoś większego stresu niż zazwyczaj w związku z tym, że po biegu zajmowałem dobrą lokatę. Potrafię sobie radzić ze stresem podczas skoków. Ten mój skok był dobry, chociaż błędy również się znalazły, ale cieszę się, że były one drobne - podkreśla podopieczny Tomasz Pochwały. - Chyba pierwszy raz startowałem w takim formacie, że najpierw były biegi, a dopiero później skoki, więc trudno mi ocenić, która forma zawodów jest dla mnie lepsza. Chociaż muszę przyznać, że skoki zazwyczaj wychodzą mi lepiej wtedy, gdy moje nogi są trochę zmęczone. Może nie mam siły robić wtedy niepotrzebnych ruchów podczas skoku - kończy z uśmiechem na twarzy Szczepan Kupczak.

To był udany debiut Tomasza Pochwały w roli głównego szkoleniowca reprezentacji Polski w kombinacji norweskiej. Trener naszych dwuboistów jest zadowolony z pierwszych zawodów w wykonaniu jego podopiecznych. - Oczywiście, że tak wyobrażałem sobie mój debiut, bo zawsze trzeba szukać pozytywów (śmiech) - mówi szczęśliwy Tomasz Pochwała. - A tak na serio była to dla nas mega niespodzianka. Wiedzieliśmy, że Szczepan potrafi bardzo dobrze skoczyć, jednak jego forma skokowa jest jeszcze troszeczkę rozregulowana. Dlatego było dla nas miły zaskoczeniem to, co pokazał w tym skoku konkursowym. Jesteśmy bardzo zadowoleni z jego dyspozycji i szczęśliwi z jego wyniku - podkreśla Pochwała. - Przed biegiem obawialiśmy się, że chłopakom będzie bardzo trudno osiągnąć dobry rezultat, ponieważ trasa nie była ciężka, biegano po mieście i było szybko. Bieg był ze startu wspólnego, a chłopaki mieli dość wysokie numery i startowali praktycznie na samym końcu, dlatego martwiliśmy się, że ciężko będzie im się przecisnąć. I tak też było. Szczepan miło nas zaskoczył, że utrzymał tempo i osiągnął dobry rezultat w biegu. Bardzo dobrze mogę ocenić również część biegową u Adama Cieślara. Gratulacje dla niego za to, że przebił się do tej czołówki i po walce na ostatnich metrach uzyskał 13. czas. Cieszę się, że do samego końca chłopaki utrzymali kontakt z czołówką - chwali swoich podopiecznych trener Pochwała. - Występ Adama w biegu ocenię na pewno na plus, natomiast ta jego forma skokowa nie jest jeszcze dobra. Adam ma troszkę problemów zaraz po wyjściu z progu z symetrią i ułożeniem nart, dlatego skręca go w powietrzu - wyjaśnia polski szkoleniowiec. - Szczepan zaprezentował dzisiaj dobry skok, ale był on troszkę spóźniony, co pokazuje, że tego zawodnika stać na jeszcze lepsze skakanie. Natomiast w biegu przede wszystkim musimy popracować nad techniką, bo tutaj te rezerwy są bardzo duże - podkreśla szkoleniowiec biało-czerwonych.