Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Grudzień 2018
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Prezes Apoloniusz Tajner wykładał na UJ

Szukaj w serwisie

Subskrybuj RSS
PZN  »  LOTOS Cup  »  Aktualności

Aktualności

(fot. Alicja Kosman / PZN) (fot. Alicja Kosman / PZN)

Skoczkinie oceniają finałowe zawody LOTOS Cup 2015

09-03-2015
Skoczkinie narciarskie podczas zawodów LOTOS Cup rywalizowały w dwóch kategoriach wiekowych. W kategorii Młodziczki bezkonkurencyjna okazała się Paulina Cieślar, która z kompletem zwycięstw zwyciężyła klasyfikację generalną. Natomiast wśród Juniorek najlepsza okazała się Kinga Rajda, która pewnie pokonała Joannę Szwab, odnosząc sześć zwycięstw z rzędu.

Paulina Cieślar była bezkonkurencyjna i pewnie wygrała klasyfikację LOTOS Cup w kategorii Młodziczki. – Te zawody ogólnie ocenię bardzo dobrze, ponieważ były dla mnie udane od samego początku – ocenia 13-latka. – Nie spodziewałam się, że mogę wygrać wszystkie konkursy, ale udało się i jestem bardzo szczęśliwa oraz mam nadzieję, że forma utrzyma się do Mistrzostw Polski – dodaje. – Natomiast ze skoków w finałowych zawodach nie jestem do końca zadowolona, ponieważ te dwa ostatnie konkursy były już dla mnie trochę męczące, bo tych skoków w ostatnim czasie było już bardzo dużo – wyjaśnia zawodniczka WSS Wisła w Wiśle. Paulina Cieślar podkreśla, że zwycięstwo w tegorocznych zawodach LOTOS Cup jest dla niej dużą niespodzianką. – Jest to dla mnie bardzo wielka niespodzianka, z której bardzo się cieszę. W porównaniu do zeszłego sezonu te moje wyniki są zdecydowanie lepsze i mam nadzieję, że w przyszłym sezonie uda się to powtórzyć, a forma będzie cały czas rosła – mówi z nadzieją Paulina Cieślar. Zwyciężczyni w kategorii Młodziki mówi, że skoki trenuje dopiero niecałe dwa lata, a do uprawiania tego sportu namówił ja jej tata. – Mój tata też jest sportowcem i kiedyś również skakał. Ja natomiast ogólnie nie lubię za bardzo rysować, wolę poruszać się, pobiegać. W końcu przyszedł taki dzień, że tata zapytał się mnie czy nie chciałabym spróbować skoczyć, ja powiedziałam, że mogłabym. Poszłam na trening i od pierwszego momentu skakanie bardzo mi się to spodobało – tłumaczy. – Jak przygotowywaliśmy się do Mistrzostw Polski, to zdarzało mi się trenować na skoczni K-70, jednak osobiście wolę skakać na obiekcie K-40, ponieważ to jest skocznia dostosowana do mojego wieku i nie spieszy mi się na razie na większą skocznię, bo wiem, że mam jeszcze czas – podsumowuje podopieczna Wojciecha Tajnera.

Trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej w tej kategorii zajęła Kamila Karpiel. – W finałowych zawodach te moje skoki nie były najlepsze. Jakoś nie mogłam popracować nad tym dojazdem, strasznie źle dojeżdżałam do progu, dlatego zabrakło odległości, aby powalczyć o wyższe miejsce – ocenia finałowe zawody zawodniczka AZS Zakopane. – Właściwie zabrakło tylko tego elementu w tych skokach, no i w drugiej serii troszkę spóźniłam ten skok, ale mimo wszystko jestem zadowolona z zawodów – dodaje. – Warunki ogólnie były dobre, skocznia była dobrze przygotowane, na torach był lód, tylko troszkę twardo było na zeskoku – ocenia warunki. Kamila Karpiel podkreśla, że z całego sezonu jest zadowolona. – Dla mnie akurat ten sezon był bardzo udany i dobrze ocenie tegoroczne zawody LOTOS Cup. W zeszłym roku było troszkę słabo, a teraz jest lepiej, dlatego bardzo się z tego cieszę – stwierdza zawodniczka AZS Zakopane. – To nie było moje pierwsze podium w klasyfikacji generalnej LOTOS Cup, ponieważ we wcześniejszych latach byłam już pierwsza, także troszeczkę spadłam, ale nic się nie stało i ogólnie jestem zadowolona z tego sezonu – mówi z uśmiechem na twarzy 14-latka.

Bezkonkurencyjna natomiast w kategorii Juniorki okazała się Kinga Rajda, która po dwóch trzecich miejscach wygrał sześć kolejnych konkursów i pewnie triumfowała w klasyfikacji końcowej. – Te zawody LOTOS Cup były dla mnie bardzo udane. Akurat trafiło mi się, że miałam dobrą formę i oddawałam naprawdę bardzo fajne skoki – ocenia 15-latka. – Każdy ma takie marzenia, żeby zwyciężać i taką wiarę, że może jednak się uda, ale tak naprawdę to nie spodziewałam się, że będę najlepsza, bo jeszcze kilka miesięcy temu przegrywałam z dziewczynami – opowiada zawodniczka SSR LZS Sokół Szczyrk. W ostatnich konkursach Kinga Rajda była bezkonkurencyjna, wygrywając zawody z kilkudziesięciopunktową przewagą. – Bardzo się cieszę, że ostatnie konkursy wygrywałam z dużą przewagą, ale tak szczerze, to nie mam pojęcia jak to się stało. Po prostu dałam z siebie wszystko i bardzo się cieszę – stwierdza Kinga Rajda. – Wiadomo, że w skokach zawsze są jakieś błędy, ale ogólnie nic tak szczególnie złego nie zrobiłam i te moje soki były naprawdę dobre – dodaje. Swoją przygodę ze skokami zawodniczka rozpoczęła cztery lata temu i podkreśla, że mimo iż narciarstwo alpejskie było pierwsze, to jednak bardziej polubiła skoki. – Wcześniej zjeżdżałam na nartach, jednak pewnego dnia usłyszałam, że w skokach narciarskich będę organizowane Mistrzostwa Świata Kobiet, Mistrzostwa Polski i różne takie inne zawody dla dziewczyn. Pierwsze swoje skoki oddałam na „Antosiu” pod opieką trenera Bronka i wtedy od razu skoki spodobały mi się bardziej niż zjazdówki – tłumaczy brązowa medalistka Mistrzostw Polski. – Pasja do skoków przyszła od razu, dlatego odłożyłam zjazdówki i zaczęła trenować skoki narciarskie – dodaje. Już za tydzień na Skoczniach w Szczyrku odbędą się Mistrzostwa Polski, w których Kinga Rajda również wystartuje. – Mam nadzieję, że uda mi się wystartować i nie ukrywam, że liczę na podium i będę mierzyła troszkę wysoko – podsumowuje 15-latka.

Na trzecim miejscu, tuż za Kingą Rajdą i Joanną Szwab, zawody LOTOS Cup zakończyła Joanna Kil. – Moje skoki były na wyrównanym poziomie. Na treningu co prawda skakałam troszkę lepiej, ale teraz też nie było najgorzej. Myślę, że na te warunki to w sumie było dobrze – ocenia swoje skoki. – Wszystko ogólnie było dobrze, ale na początku skakałyśmy jako pierwsze i tory były nie przetarte, dlatego te pierwsze skoki były gorsze, jednak przy drugim skoku wszystko było już fajnie – dodaje. – Natomiast jeżeli chodzi o zeskok, to według mnie wszystko było w porządku i nie były zbyt twardy, tylko na zeskoku było coś takiego, że ciężko było utrzymać telemark do końca – stwierdza Joanna Kil. Udział w zawodach LOTOS Cup był dla zawodniczki AZS Zakopane bardzo ważny. –  Dla mnie można powiedzieć, że jest to duże przeżycie, bo mogę się sprawdzić z innymi koleżankami i również podnieść swój poziom, bo na treningach porównuje się do innych osób, a na zawodach do innych – wyjaśnia. – W tym sezonie była to moja trzecia edycja zawodów LOTOS Cup i teraz widzę, że z roku na rok jest coraz lepiej – dodaje. Od tego roku Joanna Kil jest uczennicą Szkoły Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem i podkreśla, że ma teraz lepsze możliwości treningu. – Odkąd przyszłam do szkoły SMS Zakopane, to coraz częściej jesteśmy w Szczyrku, mamy więcej treningów i jestem z tego zadowolona – stwierdza zawodniczka AZS Zakopane. Mimo dobrych skoków Joanna Kil dodaje, że na pewno stać ją na lepsze skoki. – Obecnie te skoki nie są jeszcze takie, jakie chciałabym oddawać, ale myślę, że jak będę więcej trenować, to będzie coraz lepiej – tłumaczy. W finałowym konkursie zaledwie siedmiu punktów zabrakło Joannie Kil, aby pokonać Joannę Szwab. – To było dla mnie największe zaskoczenie, że niewiele zabrakło mi do Asi Szwab i to na pewno mobilizuje, bo zawsze Asia trochę mnie odskakiwała – wyjaśnia. – W drugiej serii starałam się dorównać Asi i udało mi się poprawić mój skok, bo drugi skok była naprawdę dobry. Niestety pierwszy był groszy, zepsułam go troszkę, dlatego nie udało się wywalczyć tego drugiego miejsca – dodaje. Bardzo pozytywnie zawodniczka AZS Zakopane wypowiada się o Kindze Rajdzie. – Kinga jest bardzo dobra i obecnie z Magdą może rywalizować o zwycięstwo. Natomiast ja i pozostałe dziewczyny jesteśmy troszkę z tyłu za nimi, ale myślę, że da się to naprawić i damy radę je dogonić – podsumowuje.
Źródło: Anna Karczewska / PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.