Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Czerwiec 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02
03 04 05 06 07 08 09
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Podsumowanie sezonu 2009/10 i programu LOTOS Cup

Szukaj w serwisie

PZN  »  Skoki  »  Aktualności

Aktualności

(Fot. Tadeusz Mieczyński / Skijumping.pl) (Fot. Tadeusz Mieczyński /...

PŚ w Planicy: pierwszy taki sukces polskiej drużyny

23-03-2019
Lepszego zakończenia sezonu chyba nie można było sobie wymarzyć. Polska ekipa wygrała konkurs drużynowy Pucharu Świata w skokach narciarskich w Planicy. To pierwszy triumf biało-czerwonych w rywalizacji zespołów na skoczni do lotów.


Nasza drużyna wystąpiła w eksperymentalnym zestawieniu. W pierwszej grupie jechał Jakub Wolny, a potem kolejno: Kamil Stoch Dawid Kubacki i Piotr Żyła. Nasz najmłodszy skoczek w kadrze rozpoczął fantastycznie. Już w pierwszym skoku uzyskał 237,5 metra, bijąc po raz kolejny rekord życiowy w tym sezonie. - To był bardzo dobry skok. Jak zobaczyłem ten skok w powtórce, to wydawało mi się, że mogłem dociągnąć do 240. metra - mówił Wolny.

Dzięki tak dobremu początkowi pozostałym naszym skoczkom startowało się o wiele łatwiej. Na dodatek presję ze Stocha zdjął trener Stefan Horngacher, wystawiając go w drugiej grupie. To pozwoliło naszemu mistrzowi na luźniejsze skakanie. - To miało dla mnie duże znaczenie. Na tym, kto jedzie ostatni, zawsze ciąży duża presja. Jest też więcej stresu. Kiedy jest niepewność w głowie, to wówczas trudno jest sobie z tym poradzić. Dlatego cieszę się, że mogłem skakać na większym luzie w drugiej grupie - powiedział Stoch, który w końcu był zadowolony ze swoich skoków.

Swoje zrobił Dawid Kubacki. 29-latek był regularny niczym szwajcarski zegarek, skacząc niemal w to samo miejsce. - Zrobiłem to, czego od siebie oczekiwałem. Moje skoki były równe i dość dalekie, choć jest pewien niedosyt, jeśli chodzi o metry - przyznał.

Po raz kolejny bardzo dobrze zaprezentował się Piotr Żyła. W piątek zajął trzecie miejsce w konkursie indywidualnym, a w sobotę był najlepszy z naszych zawodników, choć w serii finałowej podparł skok na 242,5 m. - Trochę za późno skoncentrowałem się na lądowaniu. Kiedy pomyślałem o tym, że mam wykonać telemark, to już byłem na plecach - śmiał się Żyła, który wciąż zachował szansę na zdobycie Małej Kryształowej Kuli za Puchar Świata w lotach.

W niedzielę ostatni konkurs w sezonie (godz.10.00). Zobaczymy w nim czterech polskich zawodników: Jakuba Wolnego, Dawida Kubackiego, Kamila Stocha i Piotra Żyłę.
Źródło: PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.