Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Wrzesień 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01
02 03 04 05 06 07 08
09 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Walny Sprawozdawczo-Statutowy Zjazd PZN 2011

Szukaj w serwisie

PZN  »  Skoki  »  Aktualności

Aktualności

(Fot. Tadeusz Mieczyński / Skijumping.pl) (Fot. Tadeusz Mieczyński /...

Znakomity sezon naszych skoczków

26-03-2019
To był znakomity sezon dla polskich skoczków. Dawid Kubacki został mistrzem świata na normalnej skoczni w Seefeld, a Kamil Stoch wywalczył srebrny medal. Ten ostatni zajął też trzecie miejsce w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Z kolei Piotr Żyła uplasował się na najniższym stopniu podium w klasyfikacji Pucharu Świata w lotach narciarskich. Poza Stochem w "piątce" klasyfikacji generalnej PŚ mieliśmy jeszcze Żyłę i Kubackiego, którzy zajęli odpowiednio czwarte i piąte miejsce. To pierwsza taka sytuacja w historii, by trzech naszych reprezentantów zajęło tak wysokie lokaty. Wreszcie na koniec nasza ekipa zdobyła Puchar Narodów.

- Najtrudniejsza i zarazem najpiękniejsza była końcówka sezonu, zwłaszcza ostatni weekend w Planicy. Nie było łatwo, bo straszliwie męczyłem się, ale w końcu wyszło pięknie, bo wygraliśmy konkurs drużynowy i sięgnęliśmy po Puchar Narodów. To pokazuje, że czasami nie jednostka ciągnie zespół, a drużyna ciągnie jednostkę - analizował Stoch, który porównał się w tym sezonie do kwiatu: - Czasami ten kwiat się kisił, ale najczęściej stał na słońcu i się rozwijał.

Nasz najlepszy skoczek po raz kolejny w karierze zameldował się na podium klasyfikacji generalnej PŚ, co świadczy o tym, że znowu był w bardzo wysokiej dyspozycji. - Bywały jednak momenty, w których nie byłem zadowolony nie z wyniku, ale dlatego, że nie szło mi tak, jakbym chciał. Bardzo cieszę się jednak z podium w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, choć jest mi przykro, że w końcówce sezonu nie mogłem cieszyć się lotami i nie powalczyłem o Małą Kryształową Kulę. To jednak jeszcze nie koniec. Cały czas mój poziom idzie w górę. I z tego się bardzo cieszę.

Najlepszy sezon w karierze zaliczył Piotr Żyła, który miał fantastyczny początek sezonu, słabszy środek, ale w końcówce znowu był jednym z naszych najlepszych zawodników. - To był świetny sezon dla mnie. Jestem bardzo zadowolony z pracy, jaką wykonałem. Moim małym sukcesem było podium klasyfikacji generalnej w lotach. Do tego sezon zakończyłem nowym rekordem życiowym - 248 metra - który ustałem - mówił wiślanin.

Podobnie, jak w przypadku Żyły, najlepszy sezon w karierze zanotował Kubacki. Nasz skoczek został mistrzem świata, spełniając swoje marzenia. Do tego wygrywał zawody Pucharu Świata. - To był mój najlepszy sezon w karierze, więc trudno nie być zadowolonym. Wyszło na piątkę, bo takie miejsce ostatecznie zająłem w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. I to jest chyba ocena, na jaką zasłużyłem po tej zimie. Pewnie, że były momenty, kiedy wiele rzeczy mogłem zrobić lepiej, ale było też dużo takich, z których jestem zadowolony. Ten sezon dał mi kopa do pracy przed kolejnym. Wiem do czego dążę i cały czas na to pracuję. Wciąż mam jeszcze rezerwy. Teraz czeka mnie zatem praca nad detalami - ocenił Kubacki.

W końcu mogliśmy zobaczyć eksplozję talentu Jakuba Wolnego. 23-latek, który stracił dwa sezony przez ciężką kontuzję, teraz był objawieniem naszej kadry. Wygrywał razem z kolegami zawody drużynowe Pucharu Świata, a w startach indywidualnych, zwłaszcza w lotach, plasował się w okolicach podium. - To był mój najlepszy sezon w karierze. Były wiele wzlotów, ale też były upadki. Teraz muszę wyciągnąć wnioski, bo chcę, by kolejne sezony były dużo lepsze. W pewien sposób spełniłem swoje ambicje w tym sezonie. Dla mnie najważniejsze jest to, że wciąż się rozwijam - mówił Wolny.

Miniona zima nie była najlepsza dla Stefana Huli, który błyszczał w poprzednim sezonie. Po udanym lecie u naszego skoczka znowu przyszedł spadek formy. Ostatecznie zajął 40. miejsce w klasyfikacji generalnej PŚ. - W tym sezonie chciałem wykonać kolejny krok do przodu, żeby walczyć o jeszcze wyższe lokaty. Lato było jeszcze dla mnie bardzo udane, ale zimą było gorzej. Narzuciłem na siebie zbyt dużo presji i sezon rozpocząłem od nieudanych zawodów w Wiśle. Tam kompletnie nie wiedziałem, co się stało. Były momenty, kiedy zaczynało coś funkcjonować, ale po chwili znowu wracały słabsze skoki. To był dla mnie nieudany sezon. Nie ma co ukrywać - analizował Hula.

Ta zima nie należała też do Macieja Kota. Zakopiańczyk bardzo się męczył na skoczni i zaliczył jeden z gorszych sezonów w ostatnich latach. - To był dla mnie bardzo trudny sezon i z pewnością nieudany. To moja osobista porażka. Nie było łatwo walczyć mi o wysokie lokaty - przyznał uczciwie.

Wyraźna poprawa nastąpiła też na zapleczu kadry. W rywalizacji w Pucharze Kontynentalnym znakomicie spisywał się Aleksander Zniszczoł, który wygrał trzy ostatnie konkursy tej zimy. Wiślanin zajął drugie miejsce w klasyfikacji generalnej PK. To pierwsze polskie podium w historii, co dobrze rokuje przed kolejnym sezonem. Oczywiście Zniszczoł wywalczył dodatkowe miejsce dla naszego kraju na pierwszy period w Letniej Grand Prix. - Wykonaliśmy wielką pracę z całym sztabem szkoleniowym i to mnie cieszy. W końcu zrobiłem krok do przodu po trzech latach zastoju i szukania pomocy wszędzie, gdzie się dało. Teraz pokora, cierpliwość i motywacja i jedziemy dalej - powiedział Zniszczoł.
Źródło: PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.