Nowa obrotowa kamera
Wisła - skocznia narciarska Malinka


Kliknij i oglądaj - Kamery on-line

Sierpień 2019
Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
01 02 03 04
05 06 07 08 09 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31
Wszystkie wydarzenia...

Następne zawody

W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.

Podsumowanie sezonu SMS Szczyrk 2015/16

Szukaj w serwisie

PZN  »  Skoki  »  Aktualności

Aktualności

Nokaut w Wiśle, mocny debiut Michala Doleżala

21-07-2019
Lepszego debiutu w roli trenera polskiej kadry Michal Doleżal nie mógł chyba sobie wyobrazić. Piotr Żyła, Aleksander Zniszczoł, Kamil Stoch i Dawid Kubacki w pięknym stylu sięgnęli po wygraną w konkursie drużynowym Letniej Grand Prix w Wiśle. Drugich w klasyfikacji Słoweńców wyprzedzili aż o 58,4 pkt. Na trzecim stopniu podium zameldowali się Norwegowie.

- Jestem bardzo szczęśliwy, ale przede wszystkim chciałbym pogratulować zawodnikom, bo wykonali fantastyczną pracę. Nie ma co ukrywać, że to był wymarzony debiut. Bardzo się z tego cieszę, bo widzę, że możemy spokojnie trenować i poprawiać się jeszcze, bo wciąż zawodnicy nie skaczą jeszcze optymalnie, ale dla nas najważniejsza jest zima - cieszył się Czech.

Najlepszym zawodnikiem w polskiej drużynie był Kubacki, który nie byłby sobą, gdyby w swoich skokach nie znalazł błędów. - W pierwszym skoku lądowanie wymagało dopieszczenia, w drugiej telemark był lepszy, ale znajdzie się jeszcze coś do poprawy - analizował.

Wrażenie robiły skoki Stocha, a zwłaszcza ten z drugiej serii, kiedy to wylądował zaledwie trzy metry bliżej (134,5 m) od letniego rekordu skoczni Andersa Fannemela. - Moje skoki nie były może spektakularne, ale drugi skok przyniósł mi dużo radości, a patrząc na prędkości najazdowe, to nawet rozpiera mnie trochę duma. To element, nad którym bardzo się koncentruję tego lata. Jeżeli będę oddawał takie skoki jak ten drugi, to lato może nie być takie trudne - radował się skoczek z Zębu.

Wielkie słowa uznania należały się Zniszczołowi, który debiutował w rywalizacji drużynowej latem i od razu sięgnął po zwycięstwo. Wiślanin wytrzymał presję i nie zawiódł. - Konkurs drużynowy jest dosyć specyficzny. W pierwszej serii był stres, ale postarałem się i skok był udany. Wiedziałem, że skacze dobrze i stabilnie, więc liczyłem na to, że mogę się znaleźć w drużynie. Musiałem pokazać tylko w treningach i kwalifikacjach, że stać mnie na dalekie skakanie. Dziękuję trenerowi za zaufanie - mówił Zniszczoł.

Można śmiało powiedzieć, że trenerzy się zmieniają, a Biało-Czerwoni wciąż na zwycięskiej ścieżce. Zaskakują zwłaszcza rozmiary tego triumfu. - Zaskoczyła mnie tak duża przewaga, bo w serii próbnej było trochę słabiej, ale dobrze wiecie, że trening to nie to samo, co zawody - zakończył Doleżal.
Źródło: PZN
Najnowsze aktualności:

Twój komentarz:
Maksymalnie 1000 znaków.
wstecz


Realizacja Ideo
CMS Powered by Edito

Strona główna  |  Mapa serwisu  |  Kontakt
Copyright © 2016 Polski Związek Narciarski (Polish Ski Federation). All rights reserved.