"Ruszam na trening! Dla mnie ta wiosna była strasznie długa i już nie mogę się doczekać powrotu do pracy."
Justyna Kowalczyk 12.05.2010
Relacje LIVE
Następne zawody
W chwili obecnej nie dysponujemy żadnymi informacjami.
Szukaj w serwisie
Aktualności
Ostatni będą pierwszymi? Karolina Riemen odleciała do Kanady
12-02-2010
Ostatnim członkiem polskiej reprezentacji olimpijskiej, który poleciał do Vancouver, jest Karolina Riemen. 22-letnia zawodniczka trenująca skicross wróciła w tym sezonie po ciężkiej kontuzji i dostała szansę występu na igrzyskach olimpijskich.
W tym sezonie jej najwyższe miejsce w Pucharze Świata to 22., ale przed kontuzją w styczniu 2009 roku zajęła 18. miejsce w St. Johann. Tuż przed igrzyskami wystąpiła w Pucharze Europy w Zweisimmen i stanęła tam na najniższym stopniu podium.
Trener kadry skicrossowców Mateusz Herda ma nadzieję, że jego podopieczna zaprezentuje się z dobrej strony w Vancouver. – Liczymy na miejsce w pierwszej dwudziestce i awans do ćwierćfinału. Rok temu testowaliśmy trasy w Vancouver, były jednymi z najtrudniejszych. Ale Karolinie pasowały, osiągnęła tam zresztą nienajgorsze wyniki. Trudno powiedzieć, jakie będą teraz, bo w Kanadzie było bardzo mało śniegu. Dla nas bardzo ważne jest, aby zapewniono nam dobre warunki do treningów przed zawodami – ocenia Herda.
Skicrossowcy odlecieli do Vancouver dopiero dzisiaj, bo zawody zostaną rozegrane dopiero 23. lutego. Kwalifikacje odbędą się o 19:30 czasu polskiego, a finały około 22:00.
– Na igrzyskach wszyscy mają równe szanse, wierzę w Karolinę – dodaje jej kolega z polskiej kadry Marcin Orłowski. Sam igrzyska obejrzy w telewizji, bo miesiąc temu na treningu przed zawodami nabawił się poważnej kontuzji kolana. Przerwa w treningach potrwa do 8 miesięcy, ale są powody do optymizmu. Noga goi się bardzo szybko i widać już postępy podczas rehabilitacji.
Drugi z Polaków, Wojciech Zagórski wystąpi w Pucharze Europy w Davos 13. lutego. - Po tym będziemy chcieli zrobić trening na torze, prawdopodobnie w Linzu, około czterech dni. W marcu wystąpimy w Pucharze Świata w Norwegii – planuje trener kadry. - Miejmy nadzieję, że później w Pucharze Świata w Grindelwald w Szwajcarii (11. marca) dołączą do niego młodzi zawodnicy, którzy startowali teraz w Mistrzostwach Polski. Skicross bardzo im się spodobał i chcieliby startować w tej dyscyplinie. Mają duże możliwości i myślimy, że byliby z nich dobrzy skicrossowcy. Problemem mogą być dla nich koszty, bo wszystko muszą pokryć sami lub pieniędzmi z AZS-u.
Mateusz Herda ma nadzieję, że ta widowiskowa dyscyplina sportu rozwinie się w najbliższych latach w Polsce. - Trasa na Mistrzostwach Polski w Jurgowie była dość prosta. Chcieliśmy zachęcić jak największą ilość osób do skicrossu, pokazać im jak w ogóle wygląda skicross. W Polsce nie było gdzie uprawiać ten sport, zimy też nie pozwalały na budowę przeszkód. Ale teraz mamy kadrę zawodników, a dla najmłodszych zorganizowano cykl zawodów „Igrzyska z Eurosportem”. Jest to pierwsze wprowadzenie w dyscyplinę, bardzo małe przeszkody. Ale jest też pewna grupa zawodników trenujących do tej pory narciarstwo alpejskie. Skicross to dość młoda dyscyplina, wciąż się rozwija i mieliby tutaj większe szanse na dobre rezultaty – podkreśla Herda.
W tym sezonie jej najwyższe miejsce w Pucharze Świata to 22., ale przed kontuzją w styczniu 2009 roku zajęła 18. miejsce w St. Johann. Tuż przed igrzyskami wystąpiła w Pucharze Europy w Zweisimmen i stanęła tam na najniższym stopniu podium.
Trener kadry skicrossowców Mateusz Herda ma nadzieję, że jego podopieczna zaprezentuje się z dobrej strony w Vancouver. – Liczymy na miejsce w pierwszej dwudziestce i awans do ćwierćfinału. Rok temu testowaliśmy trasy w Vancouver, były jednymi z najtrudniejszych. Ale Karolinie pasowały, osiągnęła tam zresztą nienajgorsze wyniki. Trudno powiedzieć, jakie będą teraz, bo w Kanadzie było bardzo mało śniegu. Dla nas bardzo ważne jest, aby zapewniono nam dobre warunki do treningów przed zawodami – ocenia Herda.
Skicrossowcy odlecieli do Vancouver dopiero dzisiaj, bo zawody zostaną rozegrane dopiero 23. lutego. Kwalifikacje odbędą się o 19:30 czasu polskiego, a finały około 22:00.
– Na igrzyskach wszyscy mają równe szanse, wierzę w Karolinę – dodaje jej kolega z polskiej kadry Marcin Orłowski. Sam igrzyska obejrzy w telewizji, bo miesiąc temu na treningu przed zawodami nabawił się poważnej kontuzji kolana. Przerwa w treningach potrwa do 8 miesięcy, ale są powody do optymizmu. Noga goi się bardzo szybko i widać już postępy podczas rehabilitacji.
Drugi z Polaków, Wojciech Zagórski wystąpi w Pucharze Europy w Davos 13. lutego. - Po tym będziemy chcieli zrobić trening na torze, prawdopodobnie w Linzu, około czterech dni. W marcu wystąpimy w Pucharze Świata w Norwegii – planuje trener kadry. - Miejmy nadzieję, że później w Pucharze Świata w Grindelwald w Szwajcarii (11. marca) dołączą do niego młodzi zawodnicy, którzy startowali teraz w Mistrzostwach Polski. Skicross bardzo im się spodobał i chcieliby startować w tej dyscyplinie. Mają duże możliwości i myślimy, że byliby z nich dobrzy skicrossowcy. Problemem mogą być dla nich koszty, bo wszystko muszą pokryć sami lub pieniędzmi z AZS-u.
Mateusz Herda ma nadzieję, że ta widowiskowa dyscyplina sportu rozwinie się w najbliższych latach w Polsce. - Trasa na Mistrzostwach Polski w Jurgowie była dość prosta. Chcieliśmy zachęcić jak największą ilość osób do skicrossu, pokazać im jak w ogóle wygląda skicross. W Polsce nie było gdzie uprawiać ten sport, zimy też nie pozwalały na budowę przeszkód. Ale teraz mamy kadrę zawodników, a dla najmłodszych zorganizowano cykl zawodów „Igrzyska z Eurosportem”. Jest to pierwsze wprowadzenie w dyscyplinę, bardzo małe przeszkody. Ale jest też pewna grupa zawodników trenujących do tej pory narciarstwo alpejskie. Skicross to dość młoda dyscyplina, wciąż się rozwija i mieliby tutaj większe szanse na dobre rezultaty – podkreśla Herda.
Najnowsze aktualności:
- 27-03-2010 - Kowalczyk i Małysz odznaczeni Krzyżem Komandorskim
- 01-03-2010 - Złota Justyna wylądowała na polskiej ziemi
- 27-02-2010 - Niesamowita walka, złoty medal dla Justyny Kowalczyk!
- 26-02-2010 - Slalom: wygrywa Maria Riesch, Polka na odległej pozycji
- 26-02-2010 - Polki szóste w sztafecie 4x5 km
Twój komentarz:
wstecz


