17 GRUDNIA 2020

Olimpia Kwiatkowska: Chętnie wrócę do Lachtal

Olimpia Kwiatkowska - reprezentantka Kadry Narodowej A i zawodniczka klubu AZS Zakopane - znalazła się w czteroosobowej reprezentacji Polski na snowboardowe Mistrzostwa Świata Juniorów, które już w sobotę rozpoczną się w austriackim Lachtal. Juniorski czempionat w Lachtal miał odbyć się w marcu, jednak ze względu na pandemię koronawirusa zawody te zostały przeniesione na trzeci weekend grudnia.

20-latka nie kryje radości z możliwości startu na Mistrzostwach Świata Juniorów. - Po nieoczekiwanym zakończeniu ubiegłego sezonu myślałam, że na dobre pożegnałam się z moim uczestnictwem w Mistrzostwach Świata Juniorów. Odczuwałam wtedy wielki niedosyt, ponieważ miały to być moje pierwsze i zarazem ostatnie juniorskie zawody tej rangi. Teraz myślę, że ta szansa jest dla mnie podwójnie motywująca. Jedyne co stawiam sobie za cel, to jest oddać pewne i mocne przejazdy - podkreśla Olimpia Kwiatkowska. Nasza zawodniczka rywalizowała już w Lachtal i przed dwoma laty startowała tam w Pucharze Europy, w którym wywalczyła 27. oraz 32. miejsce. - Miałam już okazję startować w tym miejscu. Wtedy trochę przerażał mnie ten stok, ponieważ nie należy on do najłatwiejszych. U nas nie mamy niestety takich górek, ale teraz chętnie tam wrócę! - opowiada z uśmiechem na twarzy 20-latka. - W tym roku mieliśmy sporo zgrupowań, na których mogłam trenować na podobnie wymagających stokach, dlatego też czuję się pewniej i chcę wykorzystać to, co zdążyłam wypracować - dodaje podopieczna Oskara Boma.

Rywalizacja snowboardzistów w juniorskim czempionacie w Lachtal w konkurencjach alpejskich podzielona została na trzy dni. W sobotę, 19 grudnia 2020 roku uczestnicy walczyć będą o medale w slalomie gigancie równoległym. W niedzielę rozegrany zostanie slalom równoległy, natomiast w poniedziałek odbędą się zmagania drużynowe. - W poprzednich latach sądziłam, że slalom jest moją konkurencją. W slalomie też odnosiłam zwykle lepsze wyniki. Po tegorocznych szkoleniach trochę się to zmieniło. Gigant, który wymagał ode mnie trochę więcej techniki, był brany na pierwszy plan podczas naszych zgrupowań. Czuję przez to, że sporo poprawiłam swoją jazdę i stać mnie na równie dużo także w slalomie gigancie. Dlatego jestem podekscytowana pierwszym sobotnim startem w tej konkurencji - stwierdza Olimpia Kwiatkowska.

Kadra Narodowa Alpejska w snowboardzie pierwsze zgrupowanie na śniegu zrealizowała już we wrześniu. - Jak dla mnie całe przygotowania do sezonu zaczęły się dużo wcześniej niż zwykle. Zazwyczaj pierwsze rozjazdy na desce robiłam pod koniec października czy nawet w listopadzie, a dzięki temu, że powołano mnie do Kadry Narodowej A, miałam okazję pojawić się na śniegu już we wrześniu i od tego czasu regularnie trenować na lodowcach. Chociaż termin Mistrzostw Świata Juniorów jest na pewno dość wczesny, to myślę, że wykonałam już masę pracy, dlatego jestem ciekawa, co ona przyniesie - przyznaje reprezentantka Polski. - W zasadzie do końca listopada mieliśmy zgrupowania w Austrii. Później przez ponad dwa tygodnie trenowaliśmy tutaj na miejscu. Warunki w Polsce, mimo małej ilości śniegu, były zadziwiająco dobre! - dodaje.

Olimpia Kwiatkowska podkreśla, że pomimo wczesnego terminu Mistrzostw Świata Juniorów, ona czuje się dużo pewniej na początku tego sezonu niż było to zwykle o tej porze. - Tak jak mówiłam, dla mnie te treningi i tak zaczęły się wcześniej niż w poprzednich sezonach. Wykonałam dużo więcej pracy, co daje mi więcej pewności siebie w jeździe. Cieszę się, że będę mogła sprawdzić się w najbliższy weekend - podsumowuje siostra Oskara Kwiatkowskiego, który tej zimy już dwukrotnie zameldował się w finałowej "16" Pucharu Świata.

Źródło: Anna Karczewska / PZN